1 marca, po prawie miesiącu oblężenia, bojownicy Wolnej Armii Syryjskiej (Free Syrian Army) wycofali się z zajmowanych przez nich zachodnich dzielnic Homs, w tym głównego bastionu ruchu oporu w tym mieście – dzielnicy Bab Amro. Na obszar ten natychmiast wkroczyła armia syryjska oraz prorządowa bojówka złożona głównie z Alawitów – Szabbiha (arab. duchy). Według niepotwierdzonych informacji, minimum 17 cywilów zostało rozstrzelanych po zdobyciu Bab Amro przez siły rządowe. Liczba zabitych będzie zapewne rosła nadal, gdyż siły reżimu w Damaszku będą dążyć do przykładnego rozliczenia się z mieszkańcami jednego z głównych ośrodków ruchu oporu. Na szczęście w zniszczonej dzielnicy nie pozostało dużo ludzi – spośród ok. 100 tys. mieszkańców obecnie znajduje się tam nie więcej niż 4 tys. osób. Gdzie podziali się pozostali nie wiadomo, choć należy mieć nadzieję, że dziesiątki tysięcy uciekło ze swoich domów jeszcze przed rozpoczęciem oblężenia. Kolejne tysiące osób zostały zapewne aresztowane przez siły rządowe.
Od 3 lutego, Bab Amro i przyległe dzielnice były celem intensywnej operacji wojsk syryjskich. Armia szybko zaprzestała prób zbrojnego zdobycia tego obszaru i zamiast tego prawie przez miesiąc ostrzeliwała gęsto zamieszkałe dzielnice miasta z dział i artylerii rakietowej, powodując niewyobrażalne cierpienia wśród ludności cywilnej. Wojska rządowe uciekły się nawet do stosowania żywych tarcz, co zostało udokumentowane na filmach umieszczonych w internecie. Mieszkańcy Homs byli zmuszeni do osłaniania własnymi ciałami transporterów opancerzonych, lecz nawet i to nie pomogło w przełamaniu oporu rebeliantów. Continue reading








